Czy zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób centra handlowe próbują radzić sobie z internetową konkurencją? Choć zakupy w dużej mierze przeniosły się do internetu, sklepy stacjonarne wciąż mają swoich zwolenników. Aby przyciągnąć ich do siebie wykorzystują nowoczesne technologie, takie jak kamery z funkcją analizy obrazu, które przez cały czas zliczają odwiedzających galerie. Właściwa analiza przepływu ludzi stanowi dziś potężne narzędzie, pozwalające optymalizować działanie centrów handlowych, co w rezultacie przekłada się na większe zyski. Jak to dokładnie działa? Przeczytajcie w dalszej części wpisu.
Analiza ludzi a większa sprzedaż
Analiza przepływu ludzi w centrach handlowych pomaga zrozumieć nie tylko trendy, ale także sprawdzić jak inne czynniki takie jak pogoda czy wyprzedaże wpływają na ruch w sklepach. Dane z kamer można bez problemu połączyć z systemami POS, co umożliwia sprawdzenie ilu odwiedzających i w jakich godzinach faktycznie dokonało zakupu. A to z kolei pozwala określić, w jakich godzinach najlepiej organizować wszelkiego rodzaju akcje marketingowe na terenie centrum handlowego.
Połączenie z systemami POS ułatwia również przeprowadzanie reklamacji i zwrotów. W razie jakichkolwiek wątpliwości pracownik sklepu może szybko powiązać nagranie z konkretnym paragonem, dzięki czemu cała procedura odbywa się bez zbędnego stresu i w przyjaznej atmosferze dla klienta.
Analiza przepływu ludzi a trafiony marketing
Jeszcze większą skuteczność marketingu zapewniają tzw. „mapy ciepła”. Jak to działa? Kamery sprawdzają nie tylko, ile osób wchodzi do galerii i konkretnych sklepów, ale także to, w których miejscach zatrzymują się najczęściej np. przy witrynach, konkretnych półkach, stoiskach itp. Z punktu widzenia marketingu jest to bardzo istotne. Na bieżąco można sprawdzać skuteczność działania konkretnej akcji czy promocji. Przykład? Stand z przeceną ustawiony w środkowej części sklepu nie przyciąga wzroku odwiedzających, wówczas od razu wiadomo, że warto przenieść go w inne miejsce na przykład na front lub też zastanowić się nad zmianą ekspozycji.
Jak jeszcze analityka może pomóc w komunikacji z klientami?
- geolokalizacja – galerie handlowe mogę wysłać spersonalizowane oferty z promocjami bezpośrednio na smartfony osób, które w danym momencie znajdują się na terenie obiektu. To może zachęcić do spontanicznych zakupów i pozwala chociaż w niewielkim stopniu konkurować z rynkiem e-commerce.
- Digital Signage – dynamiczne reklamy, które zastępują tradycyjne plakat to kolejne potężne narzędzie marketingowe, na którym można na bieżąco aktualizować reklamy, zmieniać promocje i dopasowywać komunikaty.
- kamery ANPR na parkingach, które odczytują tablice rejestracyjne pojazdów dostarczają ważnych danych statystycznych, pozwalając analizować skąd przyjeżdżają klienci, jeszcze lepiej poznać odwiedzających i dopasować ofertę.
Analiza ruchu w galerii a oszczędności i zadowoleni klienci
Czy zadowoleni klienci i oszczędności mogą iść ze sobą w parze? Oczywiście! Analiza ruchu w sklepach dostarcza informacji na przykład o godzinach szczytu, co pozwala tak ułożyć grafik pracowników, aby precyzyjnie dopasować liczbę personelu do rzeczywistego zapotrzebowania. I tak w okresie wyprzedaży, a więc i wzmożonego ruchu klientów, sklepy zapewniając większą obsadę na zmianie, mogą skrócić kolejki do kasy, polepszyć obsługę i tym samym poprawić ogólne wrażenie i doświadczenie zakupowe klientów.
W godzinach mniejszego ruchu mogą z kolei zmniejszyć obłożenie personelu, aby uniknąć nadmiernych kosztów, które wiążą się z koniecznością opłacenia większej liczby pracowników na zmianie. Takie działania sprawiają, że firma nie przepłaca i zachowuje płynność operacyjną. Właściwa analiza danych pozwala także lepiej planować akcje promocyjne – rozpoczynając je wtedy, kiedy mają największą szansę przyciągnąć klientów i zwiększyć sprzedaż.
Analiza przepływu ludzi a większe zyski
Kontrola ruchu w galerii pozwala także określić, jakie miejsca cieszą się największym zainteresowaniem (tzw. „gorące strefy”). To lokalizacje, w których każdego dnia pojawiają się tłumy klientów. Dla zarządców galerii to bardzo ważne informacje, gdyż takie lokalizacje są najbardziej atrakcyjne dla najemców. To z kolei oznacza możliwość ustalenia wyższego czynszu i większą szansę na sprzedaż lokalu.
Dla właścicieli galerii to bardzo cenna informacja, bo takie lokalizacje są najbardziej atrakcyjne dla najemców. W praktyce oznacza to możliwość ustalenia wyższych stawek czynszu, bo sklepy w tych miejscach mają po prostu większą szansę na sprzedaż.
Są również miejsca, które odwiedza znacznie mniej osób – tzw. „martwe punkty”. I często wcale nie muszą one stanowić problemu, a wręcz przeciwnie – szansę dla zarządców nieruchomości, aby sprowadzić tam więcej klientów. Jak? Często wystarczy zmiana ustawienia przejść, lepsze oznaczenia lub ulokowanie w tych miejscach popularnych marek czy punków rozrywki. To z kolei pozwala bardziej równomiernie rozłożyć ruch na terenie obiektu.
