Gdyby zamki do drzwi potrafiły mówić… to miałyby sporo do opowiedzenia. Począwszy od drewnianych kołków używanych przez w starożytnym Egipcie, przez zamki – zagadki z Dalekiego Wschodu, kończąc na tych otwieranych za pomocą kart czy aplikacji. Jak wyglądała droga od tradycyjnych zamków do nowoczesnych rozwiązań, z których dziś wszyscy korzystamy? Przeczytajcie w artykule!
Krótka historia zamków drzwiowych
Według archeologów najstarszy zamek odnaleziono w Mezopotamii. Starożytni Grecy korzystali z drewnianych rygli, które otwierali długimi kluczami. Wiecie, że ich długość osiągała nawet metr! Egipcjanie poszli o krok dalej i wykazali się większą pomysłowością. W czym się ona przejawiała? Mianowicie wymyślili zamek, który w całości był wykonany z drewna. W środku zamka znajdowały się małe kołeczki, które uniemożliwiały otwarcie. Klucz z kolei posiadał specjalne wypustki, ułożone tak samo jak kołeczki. Po włożeniu klucza do zamka, wypychał on kołeczki w odpowiednie miejsca i odblokowywał zamek.
W średniowieczu zamki wykonywano już także z metalu, choć niewiele różniły się od starożytnych poprzedników. Nadal miały prostą konstrukcję, działającą na zasadzie zasuwy poruszanej kluczem i tym samym były łatwym „łupem” dla złodziei. Ślusarze starali się wymyślać rozmaite zabezpieczenia np. wyrabiając skomplikowane kształty kluczy, mające odstraszyć intruzów. Zdarzało się, że montowali nawet w zasuwie urządzenia strzelające.
W epoce renesansu przywędrował do Europy z Dalekiego Wschodu tzw. zamek-zagadka. Drzwi otwierały się w momencie, gdy nacisnęło się odpowiedni przycisk, który zazwyczaj był dobrze zakamuflowany wśród licznych dekoracji znajdujących się na drzwiach.
Kolejne udoskonalenia pojawiły się w XVIII wieku kiedy to ślusarze we Francji opracowali mechanizm blokujących zastawek sprężynujących. Każdy klucz, a właściwie jego łopatka posiadała nacięcie, które uruchamiało inną zastawkę. W taki sposób powstały pierwsze zamki zastawkowe, które później zostały udoskonalone przez R. Barrona.
W XIX wieku rewolucyjne zmiany w produkcji zamków wprowadził Linus Yale. Na początku swoją uwagę skupił na udoskonalaniu zamków do sejfów bankowych, aby później ulepszyć opracowany przez swojego ojca projekt małych zamków zapadkowych. Tak powstał pierwszy zamek cylindryczny. Bazując na znanym już w starożytnym Egipcie mechanizmie kołków stworzył zamek, który wykorzystywał płaski, dużo mniejszy klucz z ząbkowanymi krawędziami tzw. zamek Yale’a, bardzo zbliżony do tych, których używamy dziś. W 1868 roku założył firmę – Yale Lock Manufacturing Company. Zamki Yale’a są dziś nadal szeroko stosowane w wielu rozwiązaniach.
Historia elektronicznych zamków hotelowych
Nie można jednoznacznie określić, kto jest twórcą pierwszego elektronicznego zamka. Jego rozwój związany jest bowiem z postępem technologicznym, który miał miejsce na przełomie XIX i XX wieku.
Jednym z prekursorów był James Sargent, który w 1873 roku opracował specjalne mechanizmy cyfrowego zamka, który otwierał się tylko o konkretnie zaprogramowanej godzinie. Kilka lat później, w 1880 roku, wynalazł on zamek z opóźnieniem czasowym, który można było tak ustawić, aby otwierał się po wskazanym czasie.
Inny wynalazca – Tom Sornes w 1976 roku stworzył pierwszy mechaniczny zamek na kartę, zaś pierwszym hotelem, który zastosował karty w swoich pokojach był Hotel Westin Peachtree Plaza w Atlancie, w stanie Georgia.
Sukces tego rozwiązania spowodował wzrost zainteresowania tą tematyką i dalsze badania nad technologią zamków i zabezpieczeń, co z kolei doprowadziło do stworzenia zamków elektronicznych, które właśnie w branży hotelarskiej znalazły szczególne zastosowanie.
Obecnie oprócz kart czy kodów stosuje się również aplikacje na smartfona. Telefon pewni w tym przypadku rolę cyfrowego klucza. Wystarczy pobrać dedykowaną aplikację, połączyć się z hotelem, a następnie poprzez Bluetooth lub Wi-Fi otworzyć drzwi.
Jak działa elektroniczny zamek hotelowy?
Obecnie trudno chyba większości z nas wyobrazić sobie pokój hotelowy bez elektronicznego zamka. To już nie tylko standard w wielu obiektach, ale także zwiększone bezpieczeństwo gości i łatwiejsze zarządzanie dostępem do pomieszczeń. Jak wyglądają najczęściej spotykane sposoby otwierania pokoi, o tym poniżej.
Elektroniczny zamek hotelowy na kod
Aby otworzyć drzwi zabezpieczone zamkiem elektronicznym na kod niezbędne jest podanie unikalnego ciągu znaków. Wprowadzony kod zostaje porównany z kodem przechowywanym w pamięci zamka. Jeśli są zgodne, zamek otworzy się, pozwalając na wejście do pokoju. Kilka nieudanych prób wpisania kodu zwiąże się zazwyczaj z zablokowaniem zamka.
Dla większego bezpieczeństwa niektóre zamki na kod mają także dodatkowe funkcje jak kontrola dostępu czy rozpoznawanie głosu. Czasami mogą posiadać również system nadrzędny, który pozwala m.in. na wejście do pokoju pracownika hotelu, bez konieczności wpisywania kodu.
Elektroniczny zamek hotelowy na kartę zbliżeniową
Po przyłożeniu transpondera np. karty lub breloka do wkładki następuje zasprzęglenie klamki – zwolnieniu ulegają zasuwy i można otworzyć drzwi. Bez karty czy breloka zwolnienie blokady nie jest możliwe.
Oprócz wspomnianych powyżej sposobów otwarcia zamków elektronicznych w hotelach wykorzystuje się także specjalne aplikację (Bluetooth, Wi-Fi).
Zalety elektronicznych zamków na kod
Zamki na kod to nie tylko bezpieczeństwo, ale i wygoda. Usprawniają pracę hoteli, dzięki zdalnej obsłudze i możliwości szybkiej reakcji w sytuacjach awaryjnych. Pozwalają także szybko przedłużyć lub skrócić dostęp do pokoju, jeśli pojawia się taka możliwość.
Goście hotelowi doceniają je za możliwość samodzielnego zameldowania i wymeldowania oraz elastyczność w tym zakresie np. przy niestandardowych godzinach przyjazdu. Ponadto każdy kod jest unikalny i ważny tylko w czasie konkretnego pobytu, co zmniejsza szansę na nieuprawnione wejścia.
Zalety elektronicznych zamków na kartę zbliżeniową
Zamki na kartę zbliżeniową zapewniają szybki dostęp do pokoju bez konieczności szukania tradycyjnego klucza. Karta każdego gościa jest indywidualna i w razie jej zgubienia może zostać dezaktywowana, co również zmniejsza ryzyko wejścia nieuprawnionej osoby. Karty mogą zostać przydzielone czasowo, a także do konkretnych stref np. SPA, basen, siłownia.
